Showing posts with label events. Show all posts
Showing posts with label events. Show all posts

Wednesday, October 24, 2018

Dzięki za 4Developers w Łodzi!

Nie ma co ukrywać ścieżka Soft Skills & Business Relations wyszła świetna. Przez większość slotów sala była nabita ponad wymiar.

Dziękuję prelegentom za przygotowanie prezentacji. Szczególnie dziękuję za sumienne potraktowanie naszej prośby o przemyślenie take aways z prezentacji.

Z mojej strony "utrzymać":
  • formułę krótkich prezentacji; planowaliśmy 12 min. wyszło ~15; wiem od prelegentów, że to trudne zmieścić ogrom swojego doświadczenia w tak krótkim czasie; robiłem sobie jednak losowe exit poll śród uczestników - ta forma bardzo im odpowiada; zarekomenduję Proidei utrzymanie takiej formy ścieżki
I "do zmiany":
  • musimy poprawić timing; przerywanie prelegentowi nie jest miłe ani dla jednej ani dla drugiej strony; uwierzcie mi jednak, że uczestnicy tego oczekują i zgłaszali nam takie prośby w trakcie konferencji;
  • Od wielu prelegentów dostałem prośbę o feedback nt. ich wystapień; mam taki pomysł, aby na najbliższym 4Developers każdy z prelegentów mógł go otrzymać o ile wcześniej wyrazi taki życzenie; będę uczestniczył we wskazanych wystąpieniach jako obserwator, robił notatki i przekażę prelegentowi/prelegentce swoje obserwacje: start-stop-continue
  • kolejny pomysł polega na tym, aby prelegent, który otrzyma najlepsze noty od uczestników został poproszony na kolejnym wydaniu konferencji o rozwinięcie swojego tematu w dłuższym slocie np. 30-45 min. Skoro uczestnicy deklarują, że chcą go/jej słuchać, to idźmy za tym
  • na końcowych talkach ubywało osób głównie z tego powodu, że niektórzy wyjeżdżali; nie wiem co z tym zrobić

Monday, February 5, 2018

Ścieżka Soft Skills @ 4Developers




W tym roku proponujemy Wam nowy format ścieżki Soft Skills
  • talk trwa 12 minut
  • warsztat trwa 60 minut

Może na początek wyjaśnię skąd ta zmiana. Jestem częstym bywalcem różnego rodzaju konferencji zarówno jako uczestnik jak i prelegent. Jeśli popatrzymy na ścieżkę konferencyjną jak na ciąg zdarzeń dostarczających wartości uczestnikom, to ja widzę następujące straty:

  • zbyt długi czas opowiadania o sobie - sorry, ludzie nie po to zapłacili za bilet po to, żeby posłuchać o biografii prelegenta, ile ma certyfikatów,
    w ilu meetupach się udziela itd; przyszli po to, aby: dowiedzieć się czegoś, posłuchać o czyichś doświadczeniach, skonfrontować swoje przemyślenia, ponetworkować

  • take aways zakomitej większości prezentacji, które widziałem można zmieścić w kilkanaście minut jeśli nie mniej, reszta to wypełniacze i luźno powiązane z tematem historie,

  • OK, że Twoja firma szuka developerów, ale zapraszamy do zostania partnerem konferencji

  • tak, istnieje rodzaj prezentacji, w której celem jest wciągnięcie uczestnika w ciekawą historię i dostarczenie mu rozrywki - jako mentor ścieżki Soft Skills mam na nią inny pomysł; ma ona dostarczać wartość, rzeczy które będziesz mógł wykorzystać w swojej pracy; rozrywkę zapewni Ci before/after party

Poniżej zamieszczam kilka wskazówek, jak przygotować talk/warsztat w nowej formule

Daj się zgooglować

Zminimalizuj część związaną z przedstawianiem się. W ciągu 12 minut naprawdę nie ma na to czasu. Jeśli z Twojej prezentacji uczestnicy dowiedzą się wyłącznie kim jest prelegent i czym się zajmuje, będzie to dla nich zerowa wartość. No, chyba, że jesteś sławnym piłkarzem czy kimś tego pokroju. Aczkolwiek, o ile się orientuję, nie mamy budżetu na takowych.

Daj się więc zgooglować. Zadbaj o swoje profile: LinkedIn, Twitter, GitHub, FB i pozwól uczestnikom samodzielnie podjąć decyzję, czy chcą się dowiedzieć o tobie czegoś więcej

Single Responsibility Principle

Skup się na JEDNEJ rzeczy. Jeśli potrzebujesz głębszej inspiracji w tym temacie - przeczytaj TĘ KSIĄŻKĘ.

Lepiej dla uczestnika jeśli z Twojej prezentacji dowie się "wszystkiego o czymś" niż "coś o wszystkim".

Sformułuj take away

Jeśli przedstawiasz jakąś ideę, to uczestnik wychodzący z Twojej prezentacji musi mieć bardzo konkretną odpowiedź na pytanie: "I co ja mam teraz zacząć robić?". To jest "take away" z prezentacji. W związku z tym dokładnie przemyśl: czego uczestnik ma się nauczyć albo na jakie pytanie ma znaleźć odpowiedź w trakcie słuchania Twojej prelekcji.

Rób to, co mówisz

Gdy prowadzisz warsztat na temat autoprezentacji, to prezentuj się zgodnie z tym, co prezentujesz...Trudno o gorszy fail niż mówienie jednego, a robienie czegoś innego. To tak jakbyś krzyczał do kogoś: "Nie krzycz na mnie!".

Pamiętaj, że słowa uczą a przykłady pociągają. Na warsztacie oprócz tego, co powiesz, ważne jest również czy stosujesz względem uczestników to, o czym opowiadasz. Ludzie więcej uczą się przez obserwację niż poprzez przyswajanie treści. Zatem rób to, co mówisz.

Tak, to jest trudne

Przygotowanie i poprowadzenie wartościowej prezentacji 12 min. jest trudniejsze niż talk 1h. W trakcie godzinnej prezentacji możesz "zarzucić" słuchaczy dużą ilością informacji na różnym poziomie szczegółowości. A jeśli dodatkowo przepleciesz je dobrymi historiami albo żartami, uczestnicy będą mieli wrażenie, że "było dużo i było fajnie". Niestety jest to tylko wrażenie.

W ciągu 12 min. tak się nie da. Albo przekażesz konkret albo od razu widać, że "król jest nagi".

Przetestuję na sobie

Jako pomysłodawca tego eksperymentu, przetestuję go na sobie pierwszej kolejności. Poprowadzę pierwszą prezentację na ścieżce, więc jeśli coś ma pójść źle, to zbiorę feedback jako pierwszy i będziesz miał chociaż chwilę na wprowadzenie poprawek do swojej prezentacji :)

Jeśli nie będziemy mieli wystarczającej ilość zgłoszeń, aby zapełnić agendę, poprowadzę również 60 min. warsztat.

Wizja ścieżki na 2019

Od dłuższego czasu marzy mi się poprowadzenie takiej prezentacji, aby uczestnicy mogli dawać mi feedback w czasie rzeczywistym. Wyobrażam to sobie tak:

  • prowadzę prezentację, a na ścianie wyświetla się wykres z poziomem zainteresowania uczestników słuchających wystąpienia
  • każdy z uczestników może na bieżąco np. poprzez apkę mobilną oznaczać swój poziom zainteresowania tym, co mówię np.: czerwony, żółty, zielony
  • moim zadaniem jest takie modyfikowanie sposobu prowadzenia on-the-fly, aby maksymalizować satysfakcję uczestników
  • mam nadzieję, że ten pomysł uda się zrealizować na przyszłym roku
  • proponuję następujące MVP: tylko moje wystąpienie poprowadzone w ten sposób albo tylko dla chętnych

Thursday, September 15, 2016

Moving the blog

So, most of my time was recently consumed by books writing. It's time to reactive the blog, so I decided to move it into gettingthingsprogrammed.pl as a part of some changes related to my personal branding.

So, how do you find the gettingthingsprogrammed.pl?

Friday, October 2, 2015

SoftwareTalks in Gdansk

For those of you who attended in SoftwareTalks in Gdansk.

Hi gyus, I've just spend the evening with some of you and received feedback after my talk.

The most important thing: you might come to conclusion that you won't learn anything new after your thirties.

I am really sorry for that impression, so let me explain something.

I quoted Manfred Spitzer and his book Jak się uczy mózg? where he claims that our intellectual development is the most dynamic before one's thirties, but social development is the most dynamic after one's thirties and takes quite long time.

That was my foux pas that left you with the mentioned impression without any context or explanation. Sorry again. I hope you will reframe this.

Tuesday, February 18, 2014

Agilia 2014, Budapest

I received great news. They accepted my proposal I had submitted to Agilia 2014, Budapest. I am going to talk about Conversation Patterns for Software Professionals.

We have created lots of tools which are intended to structure fuzzy or unclear business needs. We have created use cases, user stories, acceptance test and so forth.

Although the tools above were designed to improve collaboration with customers, we use them to hide ourselves from business people. Instead of talking to an individual, we tend to complete the forms.

The issue motivated me to start working on Conversation Patterns for Software Professionals, which are techniques for having better conversations with stakeholders and drilling their real needs. The Patterns makes soft skills more technical guy-friendly and easier to apply.

I do believe that quality of answers you get attests to quality of questions you have asked. So, which of the following questions will give the most valuable informations?
  • Do you want to add new items to the backlog?
  • What of new items you want to add to the backlog?
  • What of new features you're going to use next week?
Not sure? Join this presentation and verify questions you use to ask.

This will be my first conference outside of the Poland as a speaker, so wish me luck!:)

Tuesday, July 9, 2013

Wrażenia po Confiturze 2013

Rodzinna atmosfera jest dla mnie tym, co bardzo w Confiturze lubię. I w tym roku, to również wisiało w powietrzu. Pierwszy raz byłem obecny na zakończeniu i muszę przyznać, że było świetne. Zabawne, na luzie i z pomysłem. Oficjalnie uznaję Bartka za mistrza konferansjerki. Stary, rzuć programowanie, zajmij się prowadzeniem imprez masowych :). Acha, no i klima super:)

Krótko o prezentacjach, na których byłem.
Masz już dość bycia szambonurkiem? Czyli o tym, co robić, aby praca w projekcie "utrzymaniowym" dawała satysfakcję Zaintrygował mnie ten "szambonurek" w tytule, więc poszedłem. Dla mnie ta prezentacja była nowością na konferencji. Do tej pory z katedry słyszałem: u nas jest super, jesteśmy liderami na rynku, róbcie tak jak my, itd.. Niby takie prezentacje są ok, ale zwykle dziwi mnie świat, w którym każda firma jest liderem w swojej branży, a każdy sklep jest "centrum". Myślę, że wychodząc z teorii ciągów liczbowych, stereometrii i słowotwórstwa, można by dowieść, że lider może być tylko jeden i centrum może być tylko jedno. No nic...odpływam od tematu:).

Ta prezentacja była inna. Przedstawiała succes story wychodząc od kompletnej porażki na początku. Usłyszałem historię o błędach, uczeniu się na nich i o sukcesie. Usłyszałem historię RZECZYWISTOŚCI. Dziękuję Prelegentce, za to, że nie uraczyła mnie kolejnym malowaniem trawy na zielono, a krawężników na biało, tylko prosto i ciekawie opowiedziała trudną historię pewnego projektu.

Potem miałem w planach: Emancypacja pracowników. Dlaczego spaliliśmy karty zakładowe? oraz W jaki sposób zatrzymać najlepszych ? Kluczowe aspekty motywacji zespołów deweloperskich. No, ale najpierw zagadnął mnie Pan Kamerzysta i zwierzałem się kamerze ze swoich konferencyjnych wrażeń. Potem zagadnęła mnie Pani z karieraplus.pl z prośbą o wywiad. W życiu nie udzielałem wywiadu i chętnie się zgodziłem. A ponieważ wypytywała mnie również o BNS IT, to natchniony pierwszą prezentacją, opowiedziałem całą naszą historię, nie pomijając niczego. Rozgadałem się, więc jeśli ten wywiad się ukaże bez skracania, to chyba zajmie z pół magazynu:).

Droga po wiedzę – jak zbudować Continuous Learning Culture. Aaa, bardzo fajne. Najciekawsze były przykłady stosowanych rozwiązań. Mam jedno mocne zastrzeżenie. Prowadząc ten blog, zdarzyło mi się parę razy czepiać się prelekcji i wydaje mi się, że jednak lepiej czepiać się w 4oczy. Więc jeśli Autor jest zainteresowany to zapraszam na priv.

Java Developer Career Unplugged. Statystyki pokazywane przez Wojtka na początku prezentacji, jasno dowodzą, że jego wystąpienia można uwielbiać albo ich nie znosić, nie można za to pozostawać obojętnym:) Mnie się akurat bardzo podobają, chyba dlatego, że są one, jak i sam Autor, bardzo wyraziste. Można się zgadzać, można nie, ale wiadomo jakie Prelegent ma stanowisko i czego można się po nim spodziewać. Być może wspomniana polaryzacja wynika stąd, że Wojtek mówi to, o czym wielu myśli, ale nie ma odwagi powiedzieć na głos?

Test Driven Traps
Gdybym miał jednak wybrać najlepszą, to stawiam na tę. Powód jest prosty: samo mięso. Slajd po slajdzie, Jakub przedstawił, bardzo konkretne porady, przemyślenia i pułapki związane z TDD. Niestety musiałem wyjść pod koniec, aby złapać parę oddechów przed swoim wystąpieniem.

Mały tip dla prawie wszystkich prelegentów: koledzy, zmieńcie zdjęcia, postarzeliście się;P i już nieco inaczej wyglądacie ;)

Załączam swoją prezentację. Ponieważ preferuję hasła na prezentacji, więc jeśli nie było Cię na konferencji, chyba będziesz musiał poczekać na filmy.



Dla uzupełnienia wrzucam jeszcze ostatnie dwie konferencyjne prezentacje. Z resztą naszych wystąpień możecie zapoznać się tutaj.

Tuesday, May 28, 2013

Haft krzyżykowy, kaligrafia, jazda na rowerze



Znajomy umieścił na FB wycinek z CV, które zawierało sekcję "Zainteresowania" jw.
Uświadomiłem sobie, że sam wpadłem tę durnotę wymyśloną przez nie wiem kogo, ale wciąż nakręcaną przez pseudoporadniki kariery. Wyróżnij się! Za wszelką cenę!

No, bo co to są właściwie te zainteresowania albo hobby? Czym ja się interesuję? Diabli wiedzą, chyba wszystkim. Ale tak nie wolno napisać, bo w podręczniku stoi napisane, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego... Niech no się zastanowię. Teraz większość czasu spędzam z rodziną, zmieniam pieluchy albo przetaczam piłkę z jednego końca pokoju na drugi, parę lat temu całymi dniami czytałem książki, jeszcze parę lat wstecz grałem na elektryku covery Metliki aż do opuchnięcia nadgarstka. Gdzie są te zainteresowania? Co mam wpisać w cv, żeby nie wyszło banalnie?

No, to może co lubię? Lubię marchewkę na przykład. Czasem poczytam, czasem pobiegam, czasem pójdę do kina, czasem upiekę chleb, czasem bloguję, czasem w zimie jeżdżę na nartach, lubię naprawy domowe i pielenie ogródka, lubię prowadzić szkolenia i spotykać się z klientami, lubię grzebać w legacy code, lubię porządki. A najbardziej chyba lubię wieczory, gdy w bilansie dnia wychodzi mi, że dobrze wykorzystałem swój czas.

Tak więc wychodzi na to, że nie mam jakiś szczególnych zainteresowań. Czujne oko rekrutera z pewnością poznałoby się na mojej płytkiej i nieciekawej osobowości i żadnej pracy pewnie bym nie dostał. Następnym razem wpiszę sobie: trzyletni pobyt w klasztorze i służbę w Legii Cudzoziemskiej.

Wydaje mi się, że termin "zainteresowania" i "hobby" wymyślili Ci, którzy mieli to nieszczęście, że nie znosili tego, czym się na codzień zajmowali. Gdyby lubli to, co robią, to nie musieliby wymyślać "hobby", żeby odreagować. Po za tym aktywność każdego z nas jest zbyt bogata, zmienna w czasie, żeby ująć ją w trzy (czyt.: magiczna liczba zainteresowań w cv) pozycje zainteresowań.

Wydaje mi się, zainteresowaniem każdego zdrowego człowieka jest..."życie", podejmowanie aktywności, które sprawiają, że wieczorem czujesz, że "to było TO", cokolwiek owo "to" dla Ciebie oznacza.

Zatem mam taki wniosek: jeśli masz hobby, na które nie masz czasu - zmień zajęcie. Poważnie! Po co się męczyć i dodatkowo robić to, czego się nie cierpi? Spraw, aby twoje obecne "hobby" stało się Twoim głównym zajęciem. To nic innego jak kierowanie sie maksymalnym Business value. O to chyba chodzi, no nie? A potem w sekcji "hobby" w swoim cv wpisz: "Moje życie" :)

Wednesday, March 20, 2013

Po 33rd Degree '13

Nastrój konferencji był mocno filozoficzny. Niewiele tematów technicznych za to dużo ontologicznych rozważań kim jesteśmy? dokąd zmierzamy? i po co?. Tematy konferencyjne są zazwyczaj odzwierciedleniem nastrojów w branży. Zatem skoro krążą nam po głowach takie pytania, to dobrze że temat został podjęty. Poniżej moje osobiste wrażenia z prelekcji, w których uczestniczyłem.

Decisions Decisions, Dan North

Dla mnie osobiście, to była kwintesencja tej konferencji. Po ponad 10 latach Agile przeszedł z fazy buntu przeciw istniejącemu porządkowi i odrzucania autorytetów w fazę stabilizacji i wydoroślał. Zamiast kategorycznego "nie" przeciw owym "starociom", często mówi się "nie zawsze (...)", "nie, ale (...)", "czasem (...)".

W moim odbiorze ta prelekcja była ostrzeżeniem, abyśmy nie skupiali się fanatycznie na tym czy innym podejściu lecz przede wszystkim na sprawach klientów, które należy rozwiązać. W jednym zdaniu odebrałem to tak: "nie powiem Ci czy masz używać tdd czy nie, czy us czy uc, czy pisać testy czy nie(...) wszystko zależy od tego, co chcesz zrobić, dla kogo i po co".

Busy Developer's Guide to Iconoclasm, Ted Neward

Transformational Leadership nazwany inaczej z elementami retoryki w stylu Anthonego Robbinsa. Miał być wykop na początek i był. Jednak najbardziej zapamiętałem nazwanie jednego z uczestników idiotą. Zgrzytnęło mi w głowie po raz pierwszy.

Leading Technical Change, Nathaniel Schutta

Słowo "technical" jest tu opcjonalne. Jeśli planujesz wprowadzić zmianę w organizacji, to po pierwsze musisz zbudować koalicję rzecz zmiany. Po drugie musisz nieustannie informować ludzi, co robisz, bo inaczej będą wykonywać nerwowe ruchy. Bez umiejętności interpersonalnych i small talks się nie obejdzie. Dobrze by nam zrobiło, gdybyśmy zajrzeli do całych tomów dorobku konsultingu, chociażby tutaj. Naprawdę, te rzeczy już zostały wymyślone i sprawdzone. Nie ma potrzeby wymyślać ich na nowo.

Software quality – you know it when you see it, Erik Dörnenburg

Absolutna rewalacja! Prezentacja referencyjna, sam konkret, przykłady, jasne i klarowne. Sam Erik stwierdził, że żaden z tego "rocket science". Dla mnie był. Do tej pory brakowało mi czegoś co pozwoli rzucić okiem na tony kodu, porównać ze sobą jakość kodu w modułach, projektach między zespołami. Nie żeby dawało od razu odpowiedzi, ale żeby mieć ogólne rozeznanie w jakości kodu i szybko namierzać podejrzane miejsca. Tabelki ze wskaźnikami metryk nie są dla mnie specjalnie czytelne, a przedstawione wizualizacje bardzo. Dzięki!

Pragmatic Architecture, Ted Neward

Przestawienie myśli Scotta Amblera , a przede wszystkim postulatu There is nothing special about architecture. Ciekawa była definicja architektury: architektura to zbiór odpowiedzi, na które musi odpowiedzieć sobie programista, gdy tworzy software.

W trakcie prelekcji skupiałem się przede wszystkim na formie przekazu, którą stosuje Ted, nie na treści prezentacji. Zgrzytnęło mi w głowie po raz drugi. Ted Neward buduje kontakt ze słuchaczami za pomocą metafor, historyjek i żartów opartych przede wszystkim na różnicowaniu nas (IT, programistów) od nich(ludzi biznesu), na podkreślaniu jak bardzo się różnimy od siebie i jakie absurdalne może wydawać się innym to, co robimy ("programowanie to fikcja", "normalni ludzie tak nie robią"). Różnicując się z "nimi", Ted automatycznie buduje poczucie wspólnego "my" z uczestnikami na zasadzie "też jestem taki dziwny jak wy". I to działa, ludzie to kupują i rechotają z jego żartów.

Dlaczego na to zwracam uwagę? Dlatego, że nie w ten sposób ja rozumiem Agile. Różnicowanie się od "nich" i wprowadzanie Linii Maginota "My IT-oni biznes" to nie jest to, o co moim zdaniem w Agile chodzi. To zupełnie, ale to zupełnie odwrotnie. Mamy z biznesem współpracować, wychodzić do niego, a nie się z nim różnicować i podkreślać swoją odrębność. Jeśli Ted robi to celowo, aby mieć drive na widowni, to ok, ale ja tego stylu nie kupuję. Jeśli nie robi tego celowo, to gdzieś tu...no właśnie...zgrzyta.

Managing gang of chaotic software developers is complex, Piotr Burdyło

No, jeśli to rzeczywiście tak działa, jak zostało przedstawione to szacun. Zarządzanie przez wartości, wizję i Autonomy-Mastery-Purpose w całej firmie. Super, że takie rzeczy możliwe są też nad Wisłą. Chętnie usłyszałbym o innych firmach, które tworzą u siebie organizację tego pokroju. Na następnej konferencji chętnie posłucham o problemach podczas wdrażania.

The deconstruction of architecture in times of crisis, Jarosław Pałka

Również rozwinięcie myśli Scotta Amblera wzbogacone o ideę myślenia systemowego. Wbrew deklaracjom Autora, żarty wcale nie były niskiej jakości:) Prezentację można by streścić w słowach pewnego prezesa kierowanych do dyrektorów: "Myśleć, k**a, myśleć!".

Po słowie

Dziękuję tym, którzy podarowali mi godzinę swojego czasu i przyszli na moją prezentację. W przerwie, Piotrek zwrócił mi uwagę, że w przedstawiłem DDD w zbyt wykrzywionym kontekście (dzięki!), a potem powiedział ważną rzecz: musisz dobrze opanować, te wszystkie techniczne sprawy, żeby potem móc je zostawić i pójść dalej.

Przypomniało mi to film Hero i wypowiedź jednego z bohaterów na temat czym jest mistrzostwo miecza?.

Pierwszym celem tego kunsztu jest osiągnięcie jedności człowieka z mieczem.
Gdy zjednoczenie ma miejsce, nawet źdźbło trawy może być śmiertelną bronią.
Drugi etap następuje, gdy miecz jest niesiony w sercu,gdy nie ma go w dłoni.
Wtedy można atakować przeciwnika ze 100 kroków, nawet z gołymi rękoma.
Ostatecznym celem szermierskiej sztuki...jest całkowita nieobecność miecza, zarówno w sercu, jak i w dłoni. Taki szermierz pozostaje w harmonii z resztą świata. On nie chce zabijać. On sprowadza ludziom pokój


To jest właśnie to! Core mojej prezentacji! Jakiś czas temu miałem wystąpienie dla łodzkiej JUG pt. Od kodera przez developera do lidera


Przedstawiałem między innymi nasze perspektywy patrzenia na rozwój programisty, na których opieramy swoje usługi. Między innymi o tym, że na strukturę rozwoju programisty można patrzeć jak na warstwy: technologiczna, inżynieryjna, miękka. Podobnie jak w cytacie z filmu pierwszym krokiem mistrzostwa jest mistrzostwo w języku programowania, bibliotekach, frameowkrach, technologii. Wymiatamy. Lecz jeśli zatrzymamy się na tym etapie, to w pewnym momencie będzie to tylko (jak to zgrabnie pewien prelegent mawia:)) technologiczny...zabawa...

Potem tracimy zainteresowanie gadżetami, skupiamy się na bardziej abstrakcyjnych ideach. Drugim stopniem mistrzostwa jest mistrzostwo we wzorcach, czystym kodzie, omawianych podczas prezentacji frameworkach mentalnych w stylu *-Driven *. To naprawdę fantastyczne narzędzia. Lecz zatrzymanie się na nich prowadzi do uprawiania sztuki dla sztuki.

To jednak nie koniec. W pewnym momencie, opanowawszy te wszystkie rzeczy, możemy się od nich oderwać. Zapakować do zasobnika jako użyteczne narzędzia i pójść w kierunku biznesu i ludzi.

To właśnie z tego powodu napisałem tę książkę. Książkę o brakującym klocku w TDD, BDD, DDD, itd, o sztuce zadawania pytań. Sądzę, że tylko wychodząc w stronę biznesu i spotykając klientów i użytkowników tam, gdzie oni są, możemy zrobić prawdziwie dobry użytek ze całego nagromadzonego warsztatu. Wtedy przestajemy już programować, a zaczynamy pomagać ludziom. To ogromna różnica!



Wednesday, October 17, 2012

Ale jaja...:)

Mariusz właśnie wyczaił, że ktoś na Allegro sprzedaje naszą książkę "Eseje o efektywności programistów". O tutaj i tutaj. Biorąc pod uwagę, że my jej nie sprzedajemy, tylko rozdajemy za darmo na szkoleniach - gratulujemy przedsiębiorczości :)! Dziękujemy bardzo za atrakcyjną wycenę książki. Ufamy, że odzwierciedla ona wartość dla sprzedającego.

Pozdrawiamy i życzymy udanych aukcji:)!
MB & MS

P.S. Na jednej z w/w aukcji sprzedawca oferuje przesłanie darmowego fragmentu. Nieśmiało chcieliśmy zaznaczyć, że zgodnie z deklaracją (C) na wewnętrznej stronie okładki jest to niedozwolone. Aczkolwiek wzruszeni tą inicjatywą handlu drugiego obiegu i świadomi, że osiągamy w ten sposób również cel marketingowy, niniejszym udzielamy rzeczonemu sprzedawcy pozwolenia na wysyłanie darmowych fragmentów nie dłuższych niż jeden rozdział:)

Saturday, June 30, 2012

Confitura 2012

UPDATE: Dostaję pytania o prezentację z konferencji. Ostrzegam, że jest oszczędna, bo stawiam raczej na gadanie niż na pokazywanie. Komuś, kto nie był na prezentacji, niewiele ona powie.Umieszczam tutaj.

To, w jaki sposób zorganizowaliście darmową konferencję w takim full wypasie, to chyba pozostanie Waszą tajemnicą. Dziękuję!

Żałuję, że nie mogłem się podwoić a potem znów podwoić, aby być na wszystkich prelekcjach. Szczególnie ubolewam, że nie dowiedziałem się o tym dlaczego pozbywać się wzorców i nic o testach, bo odbywały się tym samym czasie co moja prezentacja. Może dla prelegentów powinny być powtórki :) Byłem u Grześka Dudy i Piotra Burdyło - to był wyjątkowo dobrze zainwestowany czas. Zyskałem przede wszystkim inne spojrzenie na kwestie, nad którymi sam pracuję i się zastanawiam.

Jeżdżę sobie trochę po konferencjach i muszę uczciwie przyznać, że na tej doświadczyłem czegoś zupełnie nowego. Było...rodzinnie. Zaraz po wejściu do budynku Tomek Dziurko przywitał mnie jak starego dobrego znajomego, a przecież znamy się tylko z wymiany paru maili. Nie wiem co sprawiło, że pojawiła się ta rodzinna więź. Może tweetowanie, może czujne oko organizatorów gotowych do pomocy w każdej chwili, a może coś innego.

Zazwyczaj znikam z konferencji zaraz po swojej prezentacji, tym razem z powodów rodzinnych również tak było. Lecz tym razem po raz pierwszy było mi na prawdę z tego powodu przykro. Nawet puściłem to na tłyterze. Potem już zupełnie rozbroił mnie Bartek Zdanowski, który myśląc, że jako uczestnik nie miałem zaproszenia na spoinę, zapytał po prostu: "A może chcesz przyjść?". I jak tu się nie wzruszyć? Za wartościowe prezentacje i przede wszystkim za te przeżyte emocje Kapitule Confitura 2012 bardzo dziękuję.

Tuesday, September 13, 2011

Monday, July 11, 2011

Ogłoszenie: Będę w Gdańsku :)

Nawiązując do posta , na temat współpracy z BNS IT w charakterze Trenera/Konsultanta:

Będę w Gdańsku w dniach 12-13 lipca br. Jeśli mieszkasz w tamtych okolicach i masz ochotę porozmawiać o potencjalnej współpracy daj mi znać pod nr (wycięte,bo nieaktualne:)) lub moje_imię kropka moje_nazwisko na serwerze bnsit kropka pl.

Tuesday, June 7, 2011

Jak wykorzystać swoje doświadczenie i jeszcze wiele się nauczyć?

Jako że nasza działalność (BNS IT http://www.bnsit.pl) nabiera coraz większego rozmachu, pojawia się miejsce dla osób, które są chętne, aby pracować z innymi w celu dzielenia się wiedzą i doświadczeniem oraz chcą wspierać zespoły w zwiększaniu efektywności pracy.
Zatem jeśli masz doświadczenie praktyczne w pracy na projektami programistycznymi, jesteś kompetentny w PRZYNAJMNIEJ W JEDNYM z następujących obszarów:
- wzorce projektowe
- dobre praktyki pracy z kodem (refaktoryzacja, czysty kod, obiektowość (SOLID, GRASP, interfejsy))
- test-driven development
- domain-driven design
- scrum (agile)
- komunikacja w zespole (w kontekście projektów programistycznych),
- zarządzanie czasem dla programistów,
- zarządzanie projektami,
- zarządzanie wymaganiami, analiza.

Ważna jest wiedza i doświadczenie projektowe, co do warsztatu trenera, jesteśmy w stanie odpowiednio do tego przygotować.

Jesteśmy głównie zainteresowani stałą współpracą. Aczkolwiek ewentualnie opcja współpracy od czasu do czasu też wchodzi w grę.

Pisz śmiało: m [kroppka] bartyzel [mauppa] bnsit [kropkka] pl

Friday, April 8, 2011

Po 33rd Degree

Przede wszystkim wielkie ukłony dla Grześka. Konferencja tej skali to z pewnością nie lada wyczyn. Dziękuję.

Kilka słów, na temat prezentacji, które szczególnie utkwiły mi w pamięci.

Don't code - create software!. Zapamiętałem ze względu na świetny sposób prowadzenia. Bardzo energicznie i przyjemnie.

Fractal TDD: Using tests to drive system design. Ech...naprawdę fajne koncepcje, naprawdę ciekawego człowieka, podane w nieco zagmatwany sposób (dopiero na drugi dzień doszedłem do tego o, co chodzi z tym "Fractal"). Po prezentacji, gdy kilku uczestników rozmawiało z p. Freemanem, widać było wyraźnie, że prowadzący zdecydowanie lepiej odnajduje się w małych grupach. Mimo tych niedogodności podobało mi się.

Git Going with a Distributed Version Control System ,
Monitoring 10 Critical Code Quality Metrics with Sonar
. Merytorycznie raczej tutoriale do narzędzi, ale sposób prezentacji absolutnie rewelacyjny. Moim zdaniem najlepszy prelegent Konferencji.

Architecture and programming model for NOSQL web. Prezentację zapamiętałem, ze względu na to, że nic nie zapamiętałem:) Prowadzący założył pewną wiedzę u uczestników, ja jej nie miałem i się nie odnalazłem. Sąsiedzi twierdzili, że była ciekawa więc wierzę im na słowo. Przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Być może na konferencjach powinno rozróżniać się prezentacje ogólne/przeglądowe od szczegółowych, na których zakłada się jakąś określoną wiedzę od uczestników. Prezentacja o NOSQL była raczej szczegółowa i jeśli ktoś przyszedł z konkretnym problemem, to pewnie znalazł rozwiązanie. Ja chciałem się zorientować o co chodzi i niestety nie skorzystałem.

BOF: Dokąd zmierza Software Craftsmanship W zamierzeniu miała być dyskusja o profesjonalizmie w IT. Skończyło się na zabawie, że jeden uczestnik wymyślał metaforę: programista jest jak: [szewc | budowniczy | architekt | lekarz], a cała sala ripostowała przypadkami szczególnymi, dla których metafora kuleje. Było dużo śmiechu, ale moje rozumienie profesjonalizmu raczej się nie poszerzyło. Miałem wrażenie, że wylewaliśmy swoje żale, mówiliśmy o własnych nieprzyjemnych doświadczeniach, które następnie uogólnialiśmy do nowotworu trawiącego całą branżę. Pomysł na dyskusję na pewno cenny, temat warto eksplorować.

Command-query Responsibility Segregation - nowe, bardziej racjonalne podejście do warstw. Obawiałem się konferencyjnej przeglądówki, ale było ok. Jasno konkretnie i po kolei wyłożone o co chodzi w temacie. Prezentacja a'la Matrix dodała kolorytu.

Lost Chapters of Divine Code: 7 Deadly Sins. Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Świetny kontakt z publicznością, ważne rzeczy przedstawione w ciekawy i kreatywny sposób. Gdy wracałem do domu i myślałem o tej prezentacji, pojawiały mi się mieszane uczucia.

Pierwsza rzecz, to odniosłem wrażenie (z powodu komentarzy kierowanych w stronę słuchaczy), że prowadzący zaczęli prezentację z założeniem, że mają przed sobą bandę troglodytów, którzy do programowania używają dłuta i maczugi, a których oni właśnie oświecają. O czym mówili? O ile dobrze zapamiętałem to: nie używać metod prywatnych, nie używać konstrukcji statycznych, nie używać metod i klas final, preferować kompozycję ponad dziedziczenie. Nie są to więc sprawy, które nagle spłynęły z nieba, lecz tematy przewijające się w branży od czasów GoF i raczej większość programistów ma swoje zdanie na te tematy.

Z wieloma argumentami prowadzących można się zgodzić, ale podawane bez kontekstu tracą swoje znaczenia, a dogmatyczne przestrzeganie tych zaleceń zawsze i wszędzie doprowadzi bajzlu w kodzie równie szybko, co ich ignorowanie. Będzie to bajzel innej jakości, ale zawsze bajzel. Sądzę, że porady prowadzących były ciekawe, ale jak wszystko mają zakres swojej stosowalności. Myślę, że tworzenie boskiego kodu, to coś więcej niż mechaniczne przestrzeganie niskopoziomowych wytycznych.

Moje całościowe wrażenie odnośnie przesłania tej prezentacji jest bardzo pozytywne, potrzebujemy tego rodzaju ewangelistów. Jedna rzecz mnie zniesmaczyła. Prowadzący kolejno wyśmiewali: K.Becka, E.Gamma, S.Freemana, R.Martina i kogoś jeszcze, za to jakie błędy popełnili i co powiedzieli w przeszłości. Przypomniało mi to wiersz Asnyka Do młodych, którym napisał ale nie depczcie przeszłości ołtarzy, choć macie sami doskonalsze wznieść. Myślę, że gdyby nie ci wszyscy "giganci" inżynierii oprogramowania, Autorzy prezentacji z pewnością nie robiliby tego, co teraz robią, nie prezentowaliby siebie na konferencji, a i konferencji z pewnością by nie było. Autorzy prawdopodobnie rzeźbiliby paznokciami w rzadkim...kodzie i nie przychodziłoby im do głowy, że można inaczej. Myślę, że choć Autorom nie brakuje świetnych pomysłów, to jednocześnie przydałoby im się nieco pokory i szacunku do Becka, Gamma, Freemana, Martina i innych, gdyż między innymi dzięki ich błędom (i sukcesom, oczywiście), Autorzy są tam, gdzie są i robią to, co robią.

Podsumowując - niecierpliwie czekam na kolejną edycję Konferencji.

Tyle ode mnie.

Wednesday, January 14, 2009

mistrzprogramowania.pl

Z przyjemnością informuję, że BNS IT wydało swoją pierwszą książkę!
Nosi piękny tytuł Jak całkowicie odmienić sposób programowania używając REFAKTORYZACJI.

Autorem książki jest Mariusz Sieraczkiewicz.

Szczegóły na mistrzprogramowania.pl

Możesz pobrać wersję bezpłatną (jest to ok. połowa książki i zawiera trochę reklam BNS IT).

Miłej lektury!

Monday, December 29, 2008

"Coaching dla programisty". Ruszł program pilotażowy

O postępach w rozwijaniu rozwijaniu umiejętności dowiesz się z bloga jednego z uczestników programu: Rafała 0.

Tuesday, December 9, 2008

Weekendowe Warsztaty: Wzorce Projektowe w Paraktyce

Zapraszam na „Weekendowe Warsztaty: Wzorce Projektowe w
Paraktyce".

Każdy uczestnik ma swój komputer (notebook), aby realizować ćwiczenia.
Osią warsztatów jest projekt, który jest sukcesywnie rozwijany -
dodawane są nowe funkcjonalności. Rozbudowa systemu jest pretekstem do
wprowadzania kolejnych wzorców.

Warsztaty mają charakter praktyczny i ostatecznie prowadzą do stworzenia
systemu opartego o wzorce, zachowując pragmatyzm przy ich użyciu. Przede
wszystkim stawiamy na podkreślenie aspektu współpracy między wzorcami,
gdyż największa ich siła ujawnia się dopiero wtedy.

ZOBACZ PROGRAM
http://www.bnsit.pl/files/Wzorce_projektowe_java_i_refaktoring.pdf

KIEDY?: 13, 14 grudnia br.

CZAS TRWANIA: 2 x 8 godzin (sobota, niedziela), od 9 do 17

GDZIE?: W centrum Łodzi; wybór konkretnej sali zależy od ilości uczestników

CZEGO POTRZEBUJESZ?:
* Notebook z kartą Wi-Fi
* Zapału i chęci do poznania czegoś nowego

JAK SIĘ ZGŁOSIĆ?:
* przesłać mail na adres bnsit@bnsit.pl z tematem WARSZTATY
* wpłacić zaliczkę (do piątku 12 grudnia br.) w wysokości 100zł na
konto mBank 12 1140 2004 0000 3902 5596 2724, w tytule przelewu proszę
wpisać swoje imię i nazwisko; dane adresowe firmy znajdziesz w stopce maila
* pozostała część opłaty wnoszona jest przed rozpoczęciem zajęć w sobotę
* w przypadku, gdy nie zgłosi się wystarczająca ilość uczestników, aby
uruchomić szkolenie, otrzymasz zwrot zaliczki w ciągu 3 dni roboczych

TWOJA INWESTYCJA: 800 zł

Na dodatkowe pytania odpowie Michał Bartyzel m.bartyzel{{{orangutan}}}bnsit.pl

Tuesday, December 2, 2008

Ad.pilotażowego programu "Coaching dla programisty"

W związku z pytaniami zamieszczam więcej szczegółowych informacji nt. programu.

CEL: Praktyczne zweryfikowanie hipotezy: "Każdy może stać się dobrym programistą"

ADRESACI: Osoby, które:
* znają język Java
* posiadają niewielkie doświadczenie w pracy w tym języku (np.: język Java poznany na studiach, certyfikat SCJP, samodzielna nauka języka, pisanie programów na zaliczenia albo jako hobby)
* chcą pracować jako programiści Java/JEE
* potrafią prezcyzyjnie określić swój cel zawodowy w perspektywnie najbliższych 2 lat

KOSZT: bns it nie pobiera opłaty od uczestników programu

ZOBOWIĄZNIA UCZESTNIKA:
* ukończenie programu
* systematyczna praca
* prowadzenie bloga programistycznego, na którym uczestnik będzie regularnie opisywał swoje doświadczenia, spostrzeżenia, porady dla innych, itp.

ZOBOWIĄZANIA BNS IT:
* zapewnienie wykwalifikowanego trenera
* prowadzenie zajęć i ocenianie postępów

JAK APLIKOWAĆ:
* przysłać zgłoszenie na adres m.bartyzel {maupeczka} bnsit.pl
* w treści maila proszę umieścić frazę [COACHING]
* do zgłoszenia proszę dołączyć kod źródłowy programu napisanego w języku Java (np. program, z którego jesteś najbardziej dumny/a albo taki, który napiszesz specjalnie dla mnie:))
* do zgłoszenia proszę dołączyć linki do 3 ofert pracy, którymi jesteś zainteresowany
* do zgłoszenia proszę dołączyć informację: w jakich miastach rozważasz pracę jako programista, kiedy orientacyjnie planujesz zacząć pracę
* na każde zgłoszenie odpowiemy do 20 grudnia
* zastrzegamy sobie prawo do przyjęcia tylko wybranych kandydatów/kandydatek

FORMA ZAJĘĆ:
* zajęcia odbywają się zdalnie za pośrdednictwem komunikatora
* sesje odbywają się 1 lub 2 razy w tygodniu w odzinach
ustalonych indywidualnie z trenerem
* ogólny plan zajęć można przedstawić następująco:
- sformułowanie celu do osiągniecia
- stworzenie harmonogramu prac
- systematyczna praca nad przygotowaniem się do osiągnięcia postawionego celu
- osiągnięcie celu
- koniec uczestnictwa w programie

CZAS TRWANIA:
* zależy od czestnika oraz postawionego celu
* szacunkowo można zakładać od 3 miesięcy w górę

DALSZE PERSPEKTYWY:
* Po pozytywnym ukończeniu programu "Coaching dla programisty":
- osiągniesz postawiony przez siebie cel

* Do poniższych rzeczy się nie zobowiązujemy, ale też nie wykluczamy, że:
- być może przygotujemy Cię do rozmowy kwalifikacyjnej
- być może polecimy Ci firmę rekruterską
- być może być może zorganizujemy Ci spoktanie z potencjalnym pracodawcą
- być może zaproponujemy Ci pracę w jednym z projektów projektów prowadzonych przez nas
- być może...:)

i jeszcze krótka notatka dot. przykładowego kodu, o który proszę:
1. To nie musi być ukończony i działający program. Chciałbym się zorientować co do sposobu pisania
2. Interfejs użytkownika jest dla mnie na chwilę obecną najmniej ważny
3. Przykładowe aplikacje:
* System ankietujący - ma umożliwiać przygotowanie, wysłanie i zebranie odpowiedzi na pytania zawarte w ankiecie
* System aukcyjny - ma umożliwiać przeprowadzanie aukcji internetowych

A TERAZ UWAGA! Ponieważ wiem, że programiści mają tendencję do perfekcjonizmu i wykonanie zadanie mogło by kogoś pochłonąć na kilka najbliższych lat:) proszę ustawić sobie czasomierz i przesłać mi tyle ile da się napisać W CIĄGU 36 GODZIN(oczywiście nie trzeba siedzieć przed komputerem 3 dni z rzędu:) można rozłożyć pracę na tydzień albo 2)

Friday, November 28, 2008

Zdobądź wymarzoną pracę jako programista/projektant Java/JEE!

Jeśli marzysz o programowaniu,

Jeśli chcesz stać się ekspertem,

Jeśli stale przeglądasz oferty pracy dla programistów

ale

Twoje doświadczenie nie jest wystarczające,

Nie wiesz od czego zacząć,

Przytłacza cię mnogość wymagań w ofertach pracy.

Weź udział w pilotażowym programie Coachig dla programisty. Jeśli dołączysz do programu, zostanie ci przydzielony trener, który podczas indywidualnej pracy z tobą wprowadzi cię w tajniki programowania.
W ciągu kilku miesięcy możesz zostać świetnym programistą i dostać wymarzoną pracę. Przy pomocy trenera sformułujesz cel, który osiągniesz. Czy masz odwagę marzyć...?

U podstaw programu leży przekonanie, że każdy może stać się świetnym programistą.
Stawiamy tylko dwa wymagania:
  • znajomość języka Java (np. wyniesione ze studiów)
  • umiejętność systematycznej pracy


Ile to kosztuje? 0 zł (słownie: zero zł)

Twój kontakt dot. pilotażowego programu Coaching dla programisty:
Michał Bartyzel
m.bartyzel {{{maupeczka}}} bnsit.pl
+48 503 062 421